zapach, a pora roku

 

Wielu producentów świec uważa okres jesienno- zimowy za swój pik sprzedażowy. Rzeczywiście, gdy za oknem zawierucha, deszcz czy śnieg naturalnie sięgamy po świece zapachowe.

Dlaczego tak się dzieje?

Latem, gdy ciepło w powietrzu aż roi się od zapachów różnorakich. Kwitną kwiaty, pylą drzewa i trawy. Pachnie ziemia, pachnie las, pachniemy też i my – ludzie. W tym czasie, w zależności od nastroju, pogody i pory dnia – za dnia- sięgamy po zapachy pobudzające, orzeźwiające, lekkie. Natomiast wieczorem i nocą atrakcyjne stają się nuty owocowe, kwiatowe, lekko słodkawe i delikatne, zmysłowe, dymne, relaksujące, wyciszające umysł i ciało.

Jednak, gdy tylko przychodzi jesień (temperatury powietrza spadają) szukamy coraz bardziej wyrazistych zapachów do swoich wnętrz. Obserwuję wtedy większe zapotrzebowanie na słodkie, wyraziste zapachy. Im zimniej, tym bardziej wyraziste. Wyraźnie widać powiązanie nasycenia zapachu, jego ciężkości, a temperatur i pogody za oknem. Teraz, zimą dominują świece korzenne, tzw. „jedzeniówki”, drzewne (głównie iglaste), pełne przypraw, cytrusów, zapachy często słodkie, mocne. Im mniej fruwa w powietrzu naturalnych nut zapachowych, tym większa potrzeba otulenia się zapachem, niejako ubrania nim siebie i swojego domu.

Jestem przekonana, że są również tacy, co kochają zapach świec cały rok, niezależnie od powyższego. Że są tu ci, którzy mają swoje ulubione kompozycje zapachowe i nie ulegają zmianom pór roku i trendów.


Daj znać w komentarzu, jak to jest u Ciebie?

Justyna z Kierunek Natura

, zapach, a pora roku
powietrze
zen-kolekcja
muszelka wzór1
gruszka
dynia
, zapach, a pora roku
zapach-świąt

Dodaj komentarz